Czemu służy chodzenie po rozżarzonych węglach?

Dlaczego ludzie chodzą po rozżarzonych węglach? Część z nich uważa, że chodzenie po ogniu wykazuje lecznicze właściwości, inni, że uzdrawia duchowo i poprawia pewność siebie. Czy chodzenie po gorących węglach boli?

Najblizszy Weekend z Firewalkingiem - http://victoria.akademiawiem.pl/  - 20-22.10.2017 r.

Podczas chodzenia po ogniu, podobnie jak i przy akupresurze, stymulowane są rozżarzonymi węgielkami akupresurowe punkty na stopie.

Z całą pewnością odczuwalne będzie to lecznicze oddziaływanie, jednakże aby osiągnąć poważniejsze efekty, musielibyśmy chodzić po ogniu częściej, a nie sporadycznie. Stąd też chodzenie po ogniu więcej jest dla nas sprawdzianem naszej gotowości do duchowego wzrastania, niż liczeniem na efekty terapeutyczne. Często jest to też swoisty rodzaj nobilitacji i aktu odwagi z naszej strony

 

Czy chodzenie po gorących węglach boli?

Ogień jest potężnym żywiołem, jak więc to możliwe, że nikomu nie dzieje się krzywda mimo wysokiej temperatury rzędu 500–700 stopni Celsjusza? Przede wszystkim trzeba się zaprzyjaźnić z ogniem jak z żywą istotą, nabrać do niego szacunku, pobłogosławić go i wejść w swoisty taneczny trans. Brak okazanego należytego szacunku żywiołowi ognia, lekceważenie lub pycha mogą się skończyć drobnymi poparzeniami.

Możemy także doświadczyć jakiegoś „przyparzenia”, zwłaszcza punktów akupunkturowych, powiązanych z jakimś problemem w ciele. Takich miejsc może być pod stopami wiele, a swoimi odczuciami bardziej przypominają one poparzenie pokrzywą niż poparzenie ogniem. Zwykle do rana wszystko wraca do normy i na stopie nie ma żadnych śladów.

Doradzałbym ostrożność dla tych wszystkich, którzy noszą w sobie poczucie jakiejś winy, ponieważ potrzeba ukarania może wywołać lekkie poparzenie. Zresztą ci, którzy boją się na rozżarzone węgle wejść, prawdopodobnie takie poczucie winy w sobie noszą i zarówno namawianie ich, jak i przymuszanie nie powinno mieć miejsca.

Chodzenie po ogniu a poczucie własnej wartości

Chodzenie po ogniu wzbogaca nas zawsze o jeszcze jedno ciekawe doświadczenie, doświadczenie z pogranicza niesamowitości. Podnosi w nas samych poczucie własnej wartości, którego tak często nam właśnie brakuje. Bez poczucia własnej wartości trudno jest dostrzec i zaakceptować w sobie Boży pierwiastek. Tylko wtedy możliwy jest zdecydowany postęp w rozwoju naszego ducha. Jedynie terapeuci wiedzą, do jakiego stopnia zakorzeniło się w ludziach zaniżone poczucie własnej wartości, aż do poczucia bycia „nikim”. A prawdziwe uzdrowienie to także i uzdrowienie na tej płaszczyźnie, odbudowanie wiary, że jest się kimś, że jest się dzieckiem Boga i wartościowym człowiekiem.

Spacer po rozżarzonych węglach nobilituje nas, podnosi wiarę w siebie i – być może – jak chrzest ogniowy przestawia na inne, lepsze tory. Nie podaję instrukcji, w jaki sposób możemy zacząć chodzenie po ogniu, ponieważ nie można się tego nauczyć na podstawie książkowej instrukcji. Na palące się węgle najlepiej jest wejść pod okiem i przewodnictwem doświadczonego terapeuty, instruktora czy przewodnika, który potrafi to robić.